Miesięczne archiwum: Lipiec 2012

Słońce

Kontynuuję więc moją prywatną (może po tym artykule już trochę mniej) wycieczkę po literaturze, tym razem polskiej.

W ręce wpadła mi powieść polskiego pisarza, którego niezmiernie szanuję i cenię, co sprawiło, że pisanie tego wpisu jest dla mnie dość bolesne. Rafał Dębski podsunął mi temat na wpis w jednej ze swoich powieści pt. ,,Słońce we krwi” zdaniem następującym: ,, (…) kuchnia, dawniej przeznaczona dla służby, teraz przerobiona na dodatkowy living room.” Living room jest to angielskie określenie na główny pokój, salon. Z trudem przyszło mi napisanie tego wpisu, niestety pan Rafał nie popisał się tutaj zbytnio…

Inni niż wszyscy

To dość dziwne, że w mojej edukacji muzycznej nie postanowiłem pominąć rozdziału pt. ,,Hip hop”. Jednak jak widać wszystko ma swoje plusy i minusy.

Trzeci Wymiar z płytą ,,Inni niż wszyscy” i tytułowym kawałkiem ,,Inni niż wszyscy” używa tylu makaronizmów, że nie ma sensu ich wszystkich wymieniać. Kilka przykładów: ,,I zapomniałeś, że w tej grze liczy się najpierw skill.„, ,, (…) lecz czym jest rap-skill i progres, o tym nie pamiętasz.„, ,,Tak płynie flow babe, kryptonim Crusader,
gdy z moim crew wejdę r****e twój label.” I wiele więcej. Myślę, że z czasem kiedy wgłębię się w tą nieodgadnioną dla mnie muzykę znajdę więcej takich perełek.

Roman

Każdy potrzebuje trochę kultury a mi właśnie w tym czasie przydałoby się trochę więcej dlatego postanowiłem wybrać się do kina na dość świeżą produkcję pt. ,,Roman Barbarzyńca„.

Przy całości na prawdę niezłego, choć bardzo głupiego, filmu jedyne co może zdenerwować to ciągłe wtrącenia przede wszystkim ,,shit” (gówno, cholera). Było to jak na mój gust zupełnie niepotrzebne, wcale nie dodawało specjalnego uroku filmowi. Do tego można dodać finałową scenę, w której główny bohater kończy film sentencją: ,,Fucking barbarzyńcy” czego chyba nie muszę tłumaczyć ani komentować.

Tak więc mimo wielu pozytywnych stron filmu dostaje on wiele minusów za tak beznadziejne zagrywki.

7 zbóż men

Przeglądając jedną z moich ulubionych gazet natknąłem się na reklamę nowego produktu polskiej firmy Bakoma.

Bakoma wypuściła na rynek jogurt do picia 7 zbóż men dedykowany wyłącznie dla mężczyzn, znaczy dla menów.

Firmie Bakoma radziłbym zastanowić się nad zmianą języka użytego na produkcie, albo krótko pomyśleć nad świadomością narodową.

Poniżej przedstawiam zdjęcie wyżej opisywanego produktu:

Case study

Ostatnimi czasy wybrałem się na wycieczkę po jednym z miast Dolnego Śląska, Świdnicy. Już podjeżdżając pod hipermarket Tesco moją uwagę przyciągnął telebim z reklamą firmy SCREENNETWORK.

Postanowiłem odwiedzić ich stronę internetową, na której, tak jak się spodziewałem, znalazłem kilka ciekawych dla mnie informacji.

Pierwsze co mnie zdziwiło to to, że wyżej opisywana firma wstawia na stronę newsy (nowości), później zauważyłem jeszcze ciekawy dział pt. case study (analiza przypadku) opisany oczywiście po polsku.

Poniżej przedstawiam fragment wyżej opisywanej strony:

Assistance

Reklama ujrzana przeze mnie w telewizji.

Firma ubezpieczeniowa Proama zaproponowała mi dzisiaj assistance. Przecież każdy z nas zasługuje na dobry assistance, niestety nie każdy musi wiedzieć co to oznacza.

Assistance– pomoc, wsparcie. Jak na dzień dzisiejszy jestem bardzo zadowolony z propozycji firmy Proama, niestety nie skorzystam…

Poniżej strona internetowa firmy przedstawianej powyżej:

https://www.proama.pl/

Sale w Tchibo

Dodawanie tych wpisów staje się powoli nudne i niepokojące. Zastanowię się nad tym czy nie powinienem dodać konkretnej kategorii pod nazwą Sale.

Tchibo ukazało nam nową reklamę mówiącą o ich wyprzedaży jeśli się nie mylę jeszcze z tego miesiąca: Sale do -60%. Wiem, że wyprzedaż to o wiele dłuższe słowo od sale, ale nie wydaję mi się żeby w reklamie internetowej płaciło się od każdej ukazanej litery.

Poniżej przedstawiam reklamę opisywaną wyżej:

Traderzy

Tuż przed snem kiedy myślałem, że już nic takiego mnie nie spotka nagle natrafiam na reklamę serwisu markets.com

Reklama w języku polskim mówiąca: ,,Możesz zostać Traderem!” Chodzi tutaj o handlarza, kupca. Szczerze powiedziawszy zdziwiła mnie ta reklama, gdyż to pierwszy raz kiedy widzę ten makaronizm. No cóż. Ile to człowiek może się dowiedzieć w internecie.

Poniżej przedstawiam wyżej opisywaną reklamę:

&

Niby mały znaczek, używany może nie bez opamiętania, ale dosyć często przez polskie media.

Piękni & bogaci & bestia. Portal pudelek.pl zaszczycił nas właśnie takim nagłówkiem. Nie dość, że sam nagłówek wygląda dość beznadziejnie to jeszcze wtrącone & (and- i). Strony takie jak ta kurczowo starają się stylizować na modne i docierające do społeczeństwa, mimo że wieje to kiczem i tandetą. Koniec mojego komentarza na dziś.

Poniżej przedstawiam fragment strony przedstawianej wyżej:

Second hand

Nawet w tak stosunkowo małym mieście jak Dzierżoniów można znaleźć wpływy kultury światowej.

,,Second hand from Lonfon. Markowa odzież używana” taki oto sklep znalazłem na ulicy Kopernika krążąc bez celu po ulicach Dzierżoniowa. Boję się o nasz rodzimy język jeśli już nawet tutaj kultura światowa zaczyna zamieniać polskie słowa na angielskie. Jak potoczy się to dalej? Czas pokaże.