Got to dance

Polskie edycje zagranicznych programów zalewają teraz rynek. Zaczynało się od Idola a teraz na każdym kanale mogę zobaczyć osobny program, w którym ludzie śpiewają, tańczą, grają na instrumentach i robią salta.

Polska wybiła się w tym, co bardzo mi się spodobało, że nazwy programów są tłumaczone, co za granicą rzadko się zdarza z tego co widziałem. Chyba jedyny program tego typu, którego nazwa nie została przetłumaczona i ma jedynie polski dopisek to ,,Got to dance„. Tak więc tutaj mamy wyzwanie dla zarządu Polsatu. Czy zdołają przetłumaczyć nazwę i z dumą promować piękno polskiego języka? Czas pokaże, niestety…szczerzę w to wątpię…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.