Archiwa kategorii: Telewizja

Sandłicz

Dzisiaj wpis z serii: bardziej pytania, niż karcenie.

Podczas oglądania z dziewczyną programu Kuchnia TV natknęliśmy się na Nie całkiem grzeczni smakosze. Co tam usłyszeliśmy?

,, To typowe dla Porto sandwich…” Tutaj pytanie do odwiedzających. Czy samo słowo sandwich w określeniu potrawy to nazwa własna czy makaronizm? Nie będę z góry karcił tłumaczy, bo możliwe, że sam jestem niedouczony. Prosimy o komentarze!

Ad personam…

Niebezpieczny temat wybieram na wpis, bo jest lekko drażliwy dla większości społeczeństwa, w tym dla mnie.

Podczas wieczornego zjadania kolacji, oglądałem wiadomości w TVN 24. Oczywiście: polityka, zamach, polityka, kłótnie, trochę więcej polityki itp. itd. Trafiłem akurat na ciekawy reportaż, w którym padła takowa sentencja:

,,Pan zaczyna używać zwrotów ad personam a nie do meritum!” Jest to wypowiedź pana Bronisława Piechy z Prawa i Sprawiedliwości.

Wszystko ładnie, mądrze brzmi, bardzo się cieszę. Niestety oprócz ciągłych kłótni i rozmów i ubierania swoich wypowiedzi w tak mądre i wzniosłe słowa, można by w końcu zabrać się za robienie czegoś dobrego dla kraju.

Dancefloor

Coraz mniej nowości w telewizji, coraz mniej zwiedzam internetu, coraz mniej książek czytam. Niestety odbija się to na wydajności pracy, ale jest jeszcze nadzieja na lepsze jutro.

Dzięki takim osobom jak Marcin Sitek, młody, polski komik, mam jeszcze o czym pisać na stronie.

,,(…) i będziecie królami danceflooru.” To jedna z jego wypowiedzi podczas skeczu o podrywie (a raczej część jego wypowiedzi, całości nie pamiętam). Widać jak zmienia się moda, jak zmienia się język, kto ogląda telewizję. Polska idzie w kierunku przypasowania się młodzieży co można zauważyć właśnie po panu Sitku, który stylizuje wypowiedź na młodzieżową, anglojęzyczną.

Czy rzeczy idą w dobrym kierunku?

Marcin Sitek - Król Dopalaczy /INTERIA.PL

Zniewalający look

Seans w kinie zaczyna się o 18:00. Teoretycznie. Oczywiście przychodzi człowiek na tą 18:00, siada wygodnie w fotelu, ściąga kurtkę i czeka cały podekscytowany na ten wymarzony film i co? Całe pół godziny reklam. Tyle musi poczekać, aż w końcu swój upragniony film obejrzy.

,, Mój sposób na zniewalający look to…„. Jedna z reklam, którą zobaczyłem przed seansem to reklama nowej gumy do włosów firmy  Schwarzkopf, Taft . To co napisałem wcześniej to konkurs, który jest promocją nowego produktu. Wystarczy, że dokończymy zdanie i możemy wygrać. Mam ogromne wrażenie, że już kiedyś pisałem o podobnej głupocie, ale nie dałbym sobie ręki uciąć. W każdym razie do rzeczy: to jest żenada. Tyle mam do powiedzenia.

Never

Mimo mojej ogólnej niechęci do krajów Ameryki, z przykrością muszę stwierdzić, że seriale w ich telewizji biją na głowę nasze seriale… niestety…

Co by jednak nie mówić, jest kilka seriali w telewizji polskiej, które na prawdę są warte uwagi, albo przynajmniej można się przy nich pośmiać. Nie chcę tutaj robić jakiejkolwiek reklamy, bo oczywiście nie na tym to polega, dlatego nie wymienię żadnych nazw w tym artykule, oprócz tej jednej konkretnej.

,,W życiu nie wsiądę z Tomkiem do auta. Never. Nigdy.” Oto część wypowiedzi jednej z bohaterek serialu Rodzinka.pl. Nie ukrywam, że lubię ten serial, aczkolwiek bohaterowie stylizowani są na jak najbardziej młodzieżowych i idących z duchem czasu. Po prostu taka modna rodzina. Wiadomo więc, że jeśli idą z duchem czasu, sam język polski nie może im wystarczać, łacina odpada, bo to staroświeckie, teraz tylko angielski pozostaje. Zamysł jest prosty, aczkolwiek wzmianka o tym się należy.

Enfant Terrible

Powracamy po dłuższej przerwie. Przyznam się bez bicia, że miałem spory problem ze znalezieniem pisowni makaronizmu, o którym będę za chwilę pisał. Na szczęście wujek google wyszukuje dane zwroty nawet, kiedy napiszemy je fonetycznie (co znamy z wyszukiwania piosenki Michaela Jacksona ,,Smooth Criminal, oznaczoną w wyszukiwarce jako Enykeczułoki Anułoki).

,,Ci co zgłosili to najwięksi enfant terrible sejmu.” To słowa prezentera stacji Polsat News w programie To był dzień.  Tak jak mówiłem wcześniej, samo zapisanie tego zwrotu sprawiło mi problemy (lekkie niedouczenie, wiem, wiem…) a co dopiero zrozumienie zwrotu. Jednak już wszystko dobrze! Enfant terrible to po prostu osoba łamiąca wszelkie reguły, nietaktowna.

Apel do Polsat News: proszę was! Nie stawiajcie swoich widzów w takich kłopotliwych sytuacjach jak ta!

Design

Oglądania telewizji ciąg dalszy. Tym razem kanał Comedy Central po polsku. Jaki serial? Mógłbym się wyłgać i napisać, że trafiłem na niego przypadkiem, ale przyznam się bez bicia, że lubię czasem obejrzeć sobie… bajkę.

Pingwiny z Madagaskaru to dzisiaj opisywany serial. Wypowiedź, która mnie zainteresowała: ,,Piękne sklepienie. Klasyczny design.” Nie jestem pewien czy słowo design nie jest już zamieszczone w słowniku języka polskiego, ale jeśli tak się stało, bardzo mi z tego powodu przykro. Brzmienie i pisownia typowo angielskie. Typowy makaronizm.

Dawać minusa dla tłumaczów serialu, czy może dla całego społeczeństwa, które skomercjalizowało to słowo, które w końcu trafiło do codziennego użytku, jako pełnoprawne, polskie określenie? Zdecydujcie państwo sami.

Smart

Coraz częściej oglądam telewizję. Czy to dobrze? Nie wiem, ale co lepszego można robić przy samotnym obiedzie, zamiast patrzeć się bezmyślnie w ekran.

,,A jak smart jest twój telewizor 3D?” To slogan z reklamy firmy LG. Reklama jednego z nowych modeli telewizorów. Przebolałem już wszystkie smartfony i inne tego typu śmieci, ale tutaj makaronizm użyty jest na poziomie sloganu: bądź glamour, który już kiedyś opisywałem.

Back stage

Po długiej nieobecności postanowiłem nadrobić zaległości i wstawić kilka wpisów, które już od jakiegoś czasu planowałem tutaj zamieścić.

Pierwszy z nich to usłyszana w wiadomościach wypowiedź prezentera programu Got to dance, o którym nie tak dawno jeszcze pisałem. Finał, bodajże ubiegłoroczny.

,,Michał na pewno też się cieszy tam na back stage’u„. To fakt, że w środowiskach muzycznych, aktorskich itp. nadużywa się angielskojęzycznych zwrotów, by brzmiało to profesjonalniej i lepiej. Jednakże w polskiej telewizji mogliby brzmieć trochę mniej profesjonalnie, a trochę bardziej po polsku.

Relax

Po raz kolejny zamieszam wpis o firmie TP.

O czym mowa? O sławnym Sercu i Rozumie z reklam TP. Jakiś czas temu nowa reklama z tej serii znalazła się w bezkresie reklam telewizyjnych i dlatego też miałem okazję ją niedawno zobaczyć.

– Dlaczego wysyłasz akurat nas do tego stanu?

– Relax!

Ktoś mógłby powiedzieć, że czepiam się i tak na prawdę wszystko jest tam w języku polskim. Otóż nie! Samo słowo relax jest powiedziane w języku angielskim (po polsku nie miałoby to najmniejszego sensu, można by to wymienić ewentualnie na „spoko” czy coś w tym stylu). Mamy więc minusa dla TP już po raz drugi.